Studio książki

DTP ● web ● styl

ginące rzemiosło

Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligatorów

Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligatorów
W ostatnim czasie miałem przyjemność pracować nad książką autorstwa Leonarda Rosadzińskiego pt. "Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligatorów". Jest to monografia historyczna rzemiosła introligatorskiego w Poznaniu i Wielkopolsce od 1574 do 1984 roku. Publikacja jest podzielona na trzy główne rozdziały: historię introligatorstwa w Poznaniu i Wielkopolsce, wspomnienia autora o wybitnych poznańskich introligatorach, biogramy ponad dwudziestu introligatorów poznańskich. Zawiera także indeksy introligatorów i spisy.

Kilka obrazków z layotów można obejrzeć tutaj.

Warto poczytać, co mówi o książce sam Autor w rozmowie z Marzeną Rutkowską-Kalisz:

Monografia „Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligatorów” jest z pewnością dowodem na niezwykłe zaangażowanie autora, ale także stanowi przykład umiejętnego łączenia pasji z pracą na rzecz Poznania. Taka refleksja mogłaby być z powodzeniem zamieszczone na okładce książki, której powstawanie śledzimy od dawna. Przypomnijmy – chodzi o niezwykłą pracę Pana Leonarda Rosadzińskiego, antykwariusza, miłośnika pięknie wydanych książek i -– co można zaświadczyć opiniami naukowych autorytetów – znawcę wielkopolskiego introligatorstwa. O tej niezwykłej pracy rozmawiam z jej autorem Panem Leonardem Rosadzińskim i z Panem Władysławem Strzedzińskim nestorem wielkopolskich introligatorów.


– Rozmawiamy w chwili gdy wydanie monografii wydaje się być niemal pewne. Ale jak to najczęściej bywa całe przedsięwzięcie może zniweczyć… brak pieniędzy. Na jakim etapie są prace związane z wydaniem monografii?


– Wielkopolskie Towarzystwo Przyjaciół Książki przy Bibliotece Raczyńskich wystąpiło do Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego w Poznaniu o przyznanie dotacji. Przyznano nam 20 tysięcy złotych. Szczęśliwie rekomendacje załączone do wniosku były bardzo przychylne. Wybitni znawcy kultury wypowiadali się bardzo pozytywnie o mojej pracy. Dyrektorzy: Biblioteki Uniwersyteckiej, Biblioteki Raczyńskich czy wreszcie Biblioteki Kórnickiej, ku mojemu zaskoczeniu i radości wyrazili bardzo pochlebne opinie, a to z pewnością miało bardzo znaczący wpływ na przyznanie dotacji. Podkreślali, że ta praca dotyczy historii Poznania i Wielkopolski, w dodatku wypełni lukę w tej części dokumentacji dziejów miasta i regionu. Dotychczas nikt nie pokusił się o takie opracowanie. A co było dla mnie osobiście największym zaskoczeniem? Chyba fakt, że w przypisach znalazłem opinie, że praca z popularyzatorskiej zmieniła się w naukową!


– Jak Państwo zamierzają wydać tę książkę?


– Powinien to być z pewnością pięknie wydany album, bogato ilustrowany, w wysmakowanej szacie graficznej. To w końcu ma być książka o sztuce oprawy książek. Stąd też wzięła się cena kosztorysowa całego przedsięwzięcia. Połowę – za co jesteśmy bardzo wdzięczni dał Urząd Miejski – więcej po prostu nie miał. Jest jednak pewne ale… jeśli nie znajdziemy drugiej połowy finansów to ta przyznana dotacja po prostu przepadnie. Na zebranie brakujących pieniędzy mamy niecałe dwa miesiące. Jest to warunek konieczny do podpisania umowy, są przecież wakacje za pasem, czekają nas jeszcze niezbędne korekty, a czas niestety ucieka… mamy na to wszystko pół roku.


Czasu – na szczęście – starczyło i książka została już wydrukowana! Niestety, na razie nie jest będzie dostępna w księgarniach.

Autor: Leonard Rosadziński
Wydawca: Wielkopolskie Towarzystwo Przyjaciół Książki 2011
Stron: 228
Nakład: 500 numerowanych egzemplarzy
Wydanie bibliofilskie, albumowe
Comments